Wiosenna wojna z cellulitem

Wiosną podejmujemy zmasowany atak na kobiecą zmorę – cellulit. Co powinnyśmy jeść, żeby pozbyć się skórki pomarańczowej, i przy okazji, zimowej oponki?

Okiełznać potwora

Naszym głównym przeciwnikiem w walce są żeńskie hormony, a konkretnie różnica między poziomem estrogenów, a progesteronem. Naczynia krwionośne rozszerzają się na skutek estrogenów, co powoduje większą przenikalność szkodliwych produktów przemiany materii do naczyń. To z kolei prowadzi do pojawienia się miejscowych obrzęków, nierównomiernego rozmieszczenia tkanki tłuszczowej. W organizmie zatrzymuje się woda – i cellulit gotowy. Ulubionym miejscem pomarańczowej skórki są uda, ale nie tylko. Z cellulitem można spotkać się również na pośladkach, a także brzuchu.

Jedzenie, które walczy za Ciebie

W skrócie: nastaw się długotrwały na detoks organizmu i unikaj wysoko przetworzonego jedzenia. To banał, ale naszymi sprzymierzeńcami są owoce i warzywa. Zawierają one antyoksydanty, które pomagają organizmowi pozbywać się toksyn.

Oprócz witaminy C, która pobudza produkcję kolagenu, skórę wzmacniają tłuste ryby bogate w jod i kwasy tłuszczowe omega (makrela, łosoś, halibut), kurczak, grejpfruty i awokado. W walce z cellulitem sięgnij też po jedzenie moczopędne: ogórki, selera, arbuzy, truskawki i szparagi. Eliminują obrzmienia i opuchliznę. Tak działa też potas, którego pełno jest w ziemniakach, sałacie i pomidorach. Ogranicz sól do minimum, zastępując ją mieszankami ziół. Sól zatrzymuje wodę w organizmie, co powoduje opuchnięcie.

Zadbaj, by w Twojej diecie pojawił się chrom dający poczucie sytości.

Znajdziesz go w drożdżach winnych, wątróbce, pełnoziarnistych makaronach i chlebie, grzybach i orzechach. Prawdziwą pułapką dla organizmu jest syrop glukozowo-fruktozowy, który dostarcza potrójnej dawki cukrów prostych. Taka dawka obciąża wątrobę, która zamiast obniżać ilość cukru we krwi, zamienia go w tłuszcz, który odkłada się w postaci cellulitu. Syrop ten dodatkowo zaburza poczucie sytości.

Świetne będą też kasze. Nie ma w nich prawie tłuszczu, za to dużo błonnika, który utrudnia przyswajanie tłuszczy z innych potraw. Sycą na dłużej i ułatwiają utrzymanie właściwej wagi.

Pij – na zdrowie i na cellulit

Picie dużej ilości wody, głównie mineralnej niegazowanej, wpływa na prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu i powoduje usuwanie cellulitu. Woda również jest naszym sojusznikiem – wypłukuje sól i toksyny z naszego ciała. Jeśli masz problem z wypijaniem wymaganej ilości, zainwestuj na początek w sokowirówkę. Soki wyciskane z całych warzyw czy owoców (ze skórką) zawierają błonnik, pomagający w szybszej przemianie materii.

Jeśli walczysz z cellulitem i nie lubisz zielonej herbaty, powinnaś ją polubić. Ekstrakt z zielonej herbaty sprzyja redukcji tkanki tłuszczowej i dlatego wchodzi w skład wielu suplementów diety antycellulitowej.

Related posts